Wszystko ma swój czas
Czytanie z Księgi Koheleta
Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.
Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.
Dzień powszedni
„Napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili”. Może nas dziwić ten zakaz, skoro Jezus przyszedł, aby stać się Zbawicielem wszystkich. Nie miał względu na osoby, a tu zabrania swoim uczniom głoszenia tej prawdy, którą Piotr wyznał. Patrzymy na to w ten sposób, bo znamy całą Ewangelię i cały proces odkupienia świata. A przecież przed uczniami jeszcze zapowiadana Pascha Jezusa. Inny Ewangelista podkreśla, że Piotr usłyszawszy tę zapowiedź, chciał mocno Jezusa odwieść od tego. Usłyszał mocne napomnienie Jezusa, aby nie czynił swego obrazu Zbawiciela. Uznaję Jezusa za jedynego Zbawcę bezwarunkowo?
— Ks. Janusz Lekan