Dziś Kościół świętuje narodziny dziecka, o którym Ewangelia nie mówi ani słowa — narodziny Maryi. Ale oba czytania mówią o Niej dokładnie tak, jak mówi o Niej Bóg: przez to, co się z Niej narodziło. Prorok wypatruje godziny, „kiedy porodzi mająca porodzić”. Ewangelista przez czterdzieści dwa pokolenia idzie do jednego zdania: „z której narodził się Jezus”.
Pierwsze czytanie Mi 5, 1-4a
Bóg wybiera najmniejsze. Betlejem Efrata to osada tak nieznacząca, że nie liczyła się w spisach judzkich rodów — i właśnie stamtąd wychodzi Ten, który „będzie władał w Izraelu”. Bóg nie czeka na wielkość, żeby zacząć działać; On sam czyni wielkim to, co wybiera. A całe oczekiwanie ludu zawiesza na jednej kobiecie i jednym porodzie.
- pochodzenie (hebr. mocaot): dosłownie „wyjścia”. Ten, który wychodzi „od dni wieczności”, wychodzi też z ludzkiego łona — jedno Jego pochodzenie jest w Bogu, drugie w konkretnej matce.
Ewangelia Mt 1, 1-16. 18-23
Ta długa lista imion to nie nudny wstęp, lecz wyznanie wiary: Bóg naprawdę wszedł w ludzką historię, także w tę brudną — z Tamar, Rachab, „dawną żoną Uriasza”. Nagle łańcuch „był ojcem” się urywa: Józef nie jest ojcem Jezusa, jest mężem Maryi. Bóg przerywa ludzką genealogię, żeby dać coś, czego człowiek spłodzić nie może.
- Rodowód (gr. biblos geneseōs): „księga początków” — tymi samymi słowami zaczyna się Księga Rodzaju. Mateusz mówi: tu zaczyna się nowe stworzenie.
Co te teksty mówią razem
Bóg nie zbawia z dystansu. Wieczność, o której mówi Micheasz, wchodzi w czas przez ciało kobiety, przez dziewięć miesięcy, przez lęk Józefa i sen w nocy. Dlatego narodziny Maryi są świętem: Bóg przygotowuje sobie miejsce w człowieku, zanim ten człowiek cokolwiek zrobi. Jej narodziny nie były niczyją sensacją — jak Betlejem, najmniejsze wśród plemion. A jednak stamtąd wychodzi „Bóg z nami”.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Bóg zaczyna od małego: nie musisz najpierw stać się kimś znaczącym. To, co w tobie najbardziej niepozorne, jest miejscem, gdzie On już działa — pozwól sobie na to jedno dziś: przestań gardzić własną małością.
- Twoja historia nie dyskwalifikuje: w rodowodzie Jezusa są zdrady, przemoc i wygnanie. Bóg nie ominął tego, wszedł w to. Twoje pogmatwane dzieje są materiałem Jego zbawienia, nie przeszkodą.
- „Nie bój się wziąć”: Józef usłyszał to, gdy nic nie rozumiał. Tobie dziś mówi się to samo o tym, co masz przed sobą i czego nie ogarniasz.
Modlitwa na dziś: Boże, który z małej Dziewczyny uczyniłeś bramę dla swojego Syna, wejdź i w moje małe życie i narodź się w nim dzisiaj.
Święto Narodzenia NMP
„Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak”. Nie ma nic o narodzinach Maryi, tylko o narodzinach Jezusa. Ale przecież On swoje człowieczeństwo zawdzięcza Maryi. Poznajemy Jego rodowód, gdzie na jego szczycie jest Dziewica z Nazaretu: nie tylko dlatego, że jest Matką Jezusa. Dzień urodzin Maryi to dobry moment, aby podziękować Panu Bogu. Za to, jak przygotował Maryję, czyniąc Ją najczystszą świątynią, w której mógł zamieszkać Syn Boży. Dziękować za wszystkie łaski, jakie przez Jej matczyne pośrednictwo każdy otrzymał. A przede wszystkim za dar Jezusa, jedynego Zbawiciela. W Nim się odradzamy.
— Ks. Janusz Lekan