Dwa razy dziś Bóg zatrzymuje się nad czymś, co jest chore, i nie udaje, że tego nie widzi. W Koryncie chora jest wspólnota, w synagodze — ludzka ręka. Bóg nie odwraca wzroku ani w jednym, ani w drugim przypadku. On przychodzi, żeby uzdrawiać, a uzdrowienie zawsze zaczyna się od nazwania rzeczy po imieniu.
Pierwsze czytanie 1 Kor 5, 1-8
Paweł nie pisze o cudzej sprawie z bezpiecznej odległości — pisze jako ktoś, kto kocha tę wspólnotę i widzi, że zło w niej rośnie, bo nikt nie chce go dotknąć. Uderza go nie tyle sam grzech, ile duma tych, którzy obok niego spokojnie żyją. Ale w środku tego ostrego tekstu jest dobra nowina: Chrystus już został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Wyrzucenie starego kwasu nie jest warunkiem świętowania — jest jego konsekwencją, bo święto już się zaczęło.
- przaśny (gr. azymos): chleb bez zakwasu, pieczony w noc wyjścia z Egiptu. Paweł mówi: wy już tacy jesteście — Bóg was oczyścił, zanim was o cokolwiek poprosił.
Ewangelia Łk 6, 6-11
Jezus nie leczy potajemnie. Stawia człowieka z uschłą ręką na środku, na oczach tych, którzy Go śledzą. Zadaje pytanie, na które nikt nie chce odpowiedzieć: czy wolno w szabat czynić dobrze, czy źle — ocalić życie czy zniszczyć. Okazuje się, że ci, którzy pilnują prawa, myślą już wtedy o zniszczeniu Jego życia.
Co te teksty mówią razem
W obu tekstach jest zło ukryte za pobożnym spokojem: w Koryncie za dumą wspólnoty, w synagodze za troską o szabat. I w obu Bóg wyciąga to na środek, bo tylko rzecz wyciągnięta na światło może zostać uzdrowiona. Psalm mówi, że zły nie ostoi się przed Bogiem — ale Jezus pokazuje, że Bóg staje przed złem nie po to, by człowieka zniszczyć, lecz by mu przywrócić rękę. Ten sam Chrystus, którego ręka prostuje uschłe ciało, jest Paschą, która oczyszcza zepsutą wspólnotę.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Jesteś już czysty: Chrystus wydał się za Ciebie, zanim uporządkowałeś swoje życie. Nie sprzątaj po to, by Bóg przyszedł — sprzątaj, bo już przyszedł.
- Wyjdź na środek: to, co ukrywasz najstaranniej, jest właśnie tym, czego On chce dotknąć. Nazwij to dziś w modlitwie po imieniu, jednym zdaniem.
- Nie milcz z wygody: kiedy widzisz zło, które krzywdzi bliskich, milczenie nie jest łagodnością. Powiedz prawdę tak, żeby ratować człowieka, nie żeby wygrać.
Modlitwa na dziś: Panie, wyciągnij to, co we mnie uschło, i powiedz nad tym słowo, które uzdrawia.
Dzień powszedni
„On wszakże znał ich myśli”. Nie znamy myśli innych ludzi i nie jest dobrze się ich domyślać, bo łatwo przejść w osądzanie. Gdy widzimy postępowanie innych to nie wolno zapomnieć, że ono bierze początek w sercu człowieka. Motywy czynu poznamy wtedy, gdy ten ktoś nam je wyjawi. Tylko Jezus zna doskonale serca każdego z nas. Widzi naszą szczerość, ale też i te chwile, kiedy Panu Bogu wyznaczamy kiedy i jak ma działać. Czy nie idę drogą faryzeuszy, którzy redukowali wiarę do zachowania przykazań i tradycji? Jezus mówi jasno: tradycje, tak – ale ponad nie dobro, dla którego nie ma wyznaczonych dni.
— Ks. Janusz Lekan