Paweł pisze z więzienia, a jednak jego list jest pełen radości. Jezus siedzi przy stole, gdzie wszyscy Go śledzą, a jednak dotyka chorego i go uzdrawia. W obu sytuacjach widać to samo: Bóg nie przerywa swojego dobrego dzieła, ani w kajdanach, ani w szabat. Dziś to dzieło dotyczy także Ciebie.
Pierwsze czytanie Flp 1, 1-11
Paweł nie zaczyna od tego, co Filipianie mają robić. Zaczyna od tego, co Bóg już w nich robi: „Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa”. To Bóg zaczął i to On doprowadzi rzecz do końca. Paweł modli się tylko o jedno: aby ich miłość rosła i umiała rozpoznać, co naprawdę jest lepsze.
- ocena tego, co lepsze (gr. dokimazein ta diaferonta): dosłownie „wypróbować to, co się różni”, tak jak sprawdza się metal w ogniu. Chodzi o miłość, która widzi, co naprawdę ma wagę. Tego właśnie zabraknie gościom przy stole w Ewangelii.
Ewangelia Łk 14, 1-6
Faryzeusze znają Prawo na pamięć, ale patrzą na Jezusa, a nie na chorego. Wodna puchlina to ciało nabrzmiałe wodą, ciężkie i obolałe. Na to pytanie Jezusa: „Czy wolno w szabat uzdrawiać?” odpowiadają milczeniem. On nie czeka na ich zgodę. Dotyka, uzdrawia i odprawia człowieka wolnego. Potem przypomina im rzecz oczywistą: nikt nie zostawi syna w studni tylko dlatego, że jest szabat.
Co te teksty mówią razem
Szabat był pamiątką dnia, w którym Bóg odpoczął po stworzeniu świata. Jezus pokazuje jednak, że Ojciec wciąż pracuje: dzieło nie jest skończone, dopóki człowiek leży w studni. To samo wyznaje Paweł. Bóg dokończy to, co zaczął, i nie zatrzymują Go ani więzienne łańcuchy, ani ludzkie przepisy. Obie sceny stawiają też to samo pytanie: czy umiem rozpoznać, co lepsze? Faryzeusze mieli wiedzę bez miłości, więc zamilkli. Paweł prosi o miłość, która widzi, bo ona potrafi wybrać człowieka.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Nie musisz kończyć sam: Bóg zaczął w Tobie dobre dzieło i to On je dokończy. Chrystus umarł i zmartwychwstał po to, by wyciągnąć Cię z każdej studni, także z tej, do której wpadłeś z własnej winy.
- Pozwól się dotknąć: Jezus nie pyta chorego o zasługi. Podejdź do Niego z tym, co w Tobie nabrzmiałe i ciężkie, z żalem, lękiem czy zmęczeniem.
- Proś o miłość, która widzi: gdy dziś spotkasz kogoś w potrzebie, niech pierwsze nie będzie pytanie „czy wolno?”, ale samo spojrzenie na człowieka.
Modlitwa na dziś: Panie Jezu, dokończ we mnie dzieło, które zacząłeś, i daj mi miłość, która rozpoznaje, co lepsze.