Paweł pisze z więzienia o zbroi, a Jezus słyszy, że Herod chce Go zabić. Obaj są w środku walki i żaden nie ucieka. Bóg nie obiecuje dziś spokojnego życia bez zagrożeń. Daje coś więcej: siebie samego jako osłonę i siłę, by iść dalej drogą, na którą posyła.
Pierwsze czytanie Ef 6, 10-20
Paweł nie każe nam być silnymi o własnych siłach: „Bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi”. Pokazuje, kto jest prawdziwym przeciwnikiem: nie ludzie z krwi i ciała, lecz zło, które za nimi stoi. Bóg wyposaża swoich w prawdę, sprawiedliwość, wiarę, zbawienie i swoje słowo. Paweł, choć skuty, prosi tylko o jedno: by umiał jawnie głosić Ewangelię.
- pełna zbroja (gr. panoplia): Paweł bierze ten obraz od Izajasza (Iz 59, 17). Tam to sam Bóg przywdziewa sprawiedliwość jak pancerz i hełm zbawienia na głowę. Zbroja chrześcijanina jest więc zbroją samego Boga. Wierzący nie walczy w swoim pancerzu, lecz okrywa go to, co należy do Pana.
Ewangelia Łk 13, 31-35
Faryzeusze straszą Jezusa Herodem. On nazywa władcę „lisem”, czyli sprytnym, małym drapieżnikiem, i dalej robi swoje: „wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień”. Idzie do Jerozolimy świadomie, ku swojej śmierci. Zamiast gniewu wypowiada lament pełen czułości: chciał zgromadzić swoje dzieci „jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła”.
- skrzydła (hebr. kanaf): W Psalmie 91 Bóg okrywa człowieka piórami, pod Jego skrzydła można się schronić, a Jego wierność jest tarczą. Ten sam psalm łączy oba obrazy z dzisiejszych tekstów: skrzydła i tarczę.
Co te teksty mówią razem
Oba teksty mówią o tej samej walce. Herod to tylko „lis”, a prawdziwym wrogiem są złe duchy, które Jezus wyrzuca i przeciw którym Paweł każe stanąć. Jezus nie ucieka przed groźbą. Paweł w kajdanach prosi o odwagę słowa. Najważniejsze jest jednak to, że tarcza i skrzydła to ten sam Bóg. Psalm woła: „moją tarczą i schronieniem”. Zbroja, o której pisze Paweł, to Chrystus, który rozkłada nad nami ręce na krzyżu jak skrzydła i umiera, by nas ocalić.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Nie musisz być silny sam: Twoja moc jest „w Panu”. Chrystus umarł i zmartwychwstał za Ciebie. To On jest Twoim pancerzem, a nie Twoja silna wola.
- Twoim wrogiem nie jest człowiek: Ten, kto Cię dziś zrani, nie jest prawdziwym przeciwnikiem. Możesz bronić prawdy i nie nienawidzić.
- Możesz wejść pod skrzydła: Jezus wciąż chce Cię zgromadzić. Ten lament nie musi dotyczyć Ciebie. Wystarczy powiedzieć: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”.
Modlitwa na dziś: Panie Jezu, moja tarczo i schronienie, przykryj mnie dziś swoimi skrzydłami i daj mi odwagę mówić o Tobie jawnie.