Paweł mówi dziś krótko: byliście ciemnością, teraz jesteście światłością. Łukasz pokazuje to samo na ciele jednej kobiety, która przez osiemnaście lat patrzyła tylko w ziemię. Bóg nie zaczyna od wymagań. Najpierw prostuje, przebacza i nazywa swoim dzieckiem, a dopiero potem mówi: idź.
Pierwsze czytanie Ef 4, 32 – 5, 8
Paweł zaczyna od tego, co już się stało: Bóg wam przebaczył w Chrystusie, a Chrystus samego siebie wydał za nas. Dopiero z tego daru wyrasta wezwanie, by być dobrym, miłosiernym i wdzięcznym. Nie mówi „stańcie się światłem”, tylko „jesteście światłością w Panu”. To, co mamy robić, wynika z tego, kim Bóg nas już uczynił.
- postępujcie (gr. peripateite): dosłownie „chodźcie”. Paweł mówi o życiu jak o chodzeniu, a w Ewangelii chodzenie znów staje się możliwe dla kogoś, kto przez lata był zgięty.
Ewangelia Łk 13, 10-17
Jezus widzi kobietę, zanim ona o cokolwiek poprosi. Przywołuje ją i mówi: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”. Słowo i dotyk wystarczają, żeby się wyprostowała i chwaliła Boga. Przełożony synagogi, odpowiedzialny za porządek nabożeństwa, widzi tylko naruszenie przepisu. Jezus widzi córkę Abrahama, czyli kogoś, kto należy do Bożej rodziny. Jej uwolnienie nie może czekać do jutra.
Co te teksty mówią razem
W obu tekstach Bóg najpierw działa. U Pawła przebacza i czyni nas „dziećmi umiłowanymi”, u Łukasza uwalnia „córkę Abrahama” z więzów Szatana. W obu tekstach odpowiedzią człowieka jest wdzięczność: Paweł pisze o „wdzięcznym usposobieniu”, a kobieta od razu chwali Boga. Przełożony synagogi pokazuje, czym jest ciemność, o której mówi Paweł. To serce, które zna przepisy, a nie umie być miłosierne. Psalm dopowiada, że „droga sprawiedliwych jest Panu znana”, a Jezus właśnie tę drogę otwiera zgiętemu człowiekowi.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Nie musisz się sam wyprostować: Chrystus, który umarł i zmartwychwstał dla Ciebie, widzi Cię teraz, także w tym, co od lat Cię przygina. Mówi do Ciebie to samo: jesteś wolny.
- Jesteś już światłem: nie zaczynasz od zera. Bóg Ci przebaczył, więc możesz przebaczać innym, i to nie z obowiązku, ale z tego, co sam dostałeś.
- Patrz jak Jezus, nie jak przełożony: obok Ciebie jest ktoś pochylony. Zanim zapytasz, czy to odpowiedni moment, zobacz w nim umiłowane dziecko Boga.
Modlitwa na dziś: Panie Jezu, który widzisz mnie zgiętego, powiedz do mnie dziś swoje słowo, abym wyprostowany chodził w Twoim świetle i chwalił Boga.