Dwa razy dziś słyszymy o sianiu. Paweł mówi o ziarnie, które musi obumrzeć, żeby ożyć w innej postaci. Jezus mówi o ziarnie, które jest słowem Boga i szuka ziemi, gdzie może wzrosnąć. W jednym i drugim obrazie Bóg pochyla się nad tym, co w nas śmiertelne, i zapowiada plon, jakiego sami z siebie nie wydamy.
Pierwsze czytanie 1 Kor 15, 35-37. 42-49
Koryntianie pytają szyderczo: „A jak zmartwychwstają umarli?”. Paweł nie tłumaczy mechaniki — pokazuje ziarno. Ziarno pszenicy złożone w ziemię nie jest tym, czym stanie się kłos, a jednak to ono żyje dalej. Bóg zapowiada tu coś, co dzieje się już teraz: „zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe”. Twoje ciało, zmęczone i słabe, jest w Bożych rękach ziarnem, nie odpadem.
- zasiewa się (gr. speiretai): to samo słowo, którym Ewangelia opisuje siewcę wychodzącego siać. Człowiek złożony w grób i słowo rzucone w serce są w Piśmie tym samym gestem tego samego Siewcy.
Ewangelia Łk 8, 4-15
Siewca sieje hojnie, także tam, gdzie po ludzku szkoda ziarna: na drogę, na skałę, w ciernie. Bóg nie oszczędza swojego słowa i nie wybiera wcześniej, kto na nie zasługuje. Jezus nazywa ziarno wprost: „Ziarnem jest słowo Boże” — to, co czytasz w tej chwili, jest tym ziarnem. A ziemia żyzna nie rodzi natychmiast: owoc przychodzi „dzięki wytrwałości”.
Co te teksty mówią razem
Oba mówią o Bogu, który sieje w to, co wygląda na koniec. W grób składa ciało — i wyprowadza z niego chwałę. W serce zmęczone i podeptane rzuca słowo — i wyprowadza z niego plon stokrotny. Człowiek nie widzi drogi od ziarna do kłosa, bo dzieje się ona w ciemności, pod ziemią, poza jego kontrolą. Dlatego Paweł mówi o obrazie Człowieka niebieskiego, który już teraz zaczyna się w tobie odciskać — a Psalm dopowiada, po co: „abym w światłości życia chodził przed Bogiem”.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Ziarno już padło: nie musisz go zdobywać ani zasługiwać na nie. Chrystus umarł i zmartwychwstał dla ciebie, a Jego słowo jest dziś w tobie zasiane. Twoje zadanie to je zatrzymać.
- To, co w tobie obumiera, nie jest zmarnowane: starzenie, choroba, przegrane — Bóg czyta je jako siew, nie jako koniec.
- Owoc dojrzewa w cierpliwości: wróć jutro do tego samego słowa, choćby nic nie czułeś. Ziarno rośnie także wtedy, gdy śpisz.
Modlitwa na dziś: Panie, zasiej Twoje słowo we mnie i strzeż go, aż wyda owoc, którego dziś jeszcze nie widzę.
Dzień powszedni
„Siewca wyszedł siać swoje ziarno”. Nie tylko ilość, ale przede wszystkim jakość Bożego zasiewu. Możemy mocno skupić się tylko nad hojnością Siewcy, który obficie sieje ziarno. Pytać się dlaczego jest taki rozrzutny wiedząc, że większość ziarna pada na nie przygotowaną glebę i nie da plonu lub będzie marny. Pochylmy się bardziej nad jakością ziarna. Bóg daje nam hojnie swoje słowo. Ono niesie w sobie nie tylko bogactwo informacji, które mogą poszerzyć naszą wiedzę religijną. Ono ma w sobie przede wszystkim moc przemiany serc i ludzkiego myślenia. Dlatego tak ważne jest przyjmować je w obfitości.
— Ks. Janusz Lekan