Dwa razy dziś słychać to samo ostrzeżenie: nie wydawaj wyroku, dopóki nie znasz całości. Paweł nie broni się przed korynckimi krytykami, bo wie, że ocenia go Ktoś Inny. Faryzeusze już ocenili uczniów Jezusa — po tym, że jedzą i piją. A Bóg właśnie w tym jedzeniu i piciu robi coś nowego, czego stara miara nie chwyta.
Pierwsze czytanie 1 Kor 4, 1-5
Paweł nazywa siebie szafarzem tajemnic Bożych — to zarządca cudzego majątku, niewolnik postawiony nad domem pana. Nie właściciel, więc nie on ustala wartość swojej pracy. Dlatego zdejmuje z siebie ciężar cudzych opinii, a nawet własnej samooceny: „Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia”. Bóg jest tu sędzią, który przychodzi nie po to, by zdemaskować, ale by „rozjaśnić to, co w ciemnościach ukryte” — i wtedy „każdy otrzyma od Boga pochwałę”.
- przedwcześnie (gr. pro kairou): dosłownie „przed porą”, przed tym właściwym momentem, który wyznacza Bóg. Sąd jest kwestią czasu, a czasem rozporządza Pan.
Ewangelia Łk 5, 33-39
Zarzut brzmi religijnie: inni poszczą, Twoi jedzą. Jezus odpowiada obrazem weselnym — dopóki pan młody jest z gośćmi, post byłby fałszem. W Piśmie oblubieńcem Izraela jest Bóg, więc Jezus mówi o sobie coś ogromnego, mówiąc jednocześnie o krzyżu: „przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego”. Nowe wino fermentuje i rozsadza wysuszone skóry — łaska nie da się wcisnąć w formę, która przestała być elastyczna.
Co te teksty mówią razem
Oba mówią o sądzie wydanym za wcześnie i po zewnętrznej mierze. Faryzeusze oceniają uczniów według rachunku postów, Koryntianie ważą Pawła według swoich upodobań — a obok nich stoi żywy Bóg, który jedyny widzi „zamysły serc”. I obydwa teksty pokazują, że Bóg nie przychodzi jako prokurator, lecz jako Oblubieniec i jako Ten, który na końcu chwali. Psalm to potwierdza: „Zbawienie prawych pochodzi od Pana” — nie z ich obrony przed ludzkim wyrokiem. Człowiek, który to usłyszy, przestaje żyć na rozprawie: ma Sędziego, który go kocha, i dlatego nie musi być sędzią sobie ani innym.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Twój wyrok już zapadł — i jest łaskawy: Chrystus umarł i zmartwychwstał za Ciebie, zanim ktokolwiek Cię ocenił. Dlatego możesz dziś nie odpowiadać na każdą opinię o sobie.
- Nie oceniaj po tym, co widać: o człowieku obok Ciebie nie wiesz najważniejszego. Odłóż jedną ocenę, którą już masz gotową.
- Nie zaszywaj nowego w stare: jeśli Bóg prowadzi Cię inaczej niż dotąd, nie mów odruchowo „stare jest lepsze”.
Modlitwa na dziś: Panie, Ty jeden znasz moje serce — uwolnij mnie od cudzych i własnych wyroków i naucz mnie czekać na Twoje słowo.
Dzień powszedni
„Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków”. Nie próbuj przyszyć nowej ‘łaty’ Ewangelii do starych przyzwyczajeń lub pogodzić ją z myśleniem człowieka cielesnego. Tworzy się wtedy taka mieszanka ‘pseudo-chrześcijańska’. Może jesteśmy przyzwyczajeni do określonego rozumienia życia chrześcijańskiego i do sposobu przeżywania go. Można słuchać słowa Bożego z przyzwyczajenia, uważać Bożą miłość za coś, do czego mam bezwarunkowe prawo. Każdy dzień przynosi nowość, która stawia przed nami coraz wyższe cele. Warto mieć w sercu słowa Jezusa: ‘słyszeliście, że powiedziano, a Ja wam powiadam”.
— Ks. Janusz Lekan