Wybór Macieja na Apostoła
Czytanie z Dziejów Apostolskich
W owym czasie Piotr, powstawszy w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: «Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. Napisano bowiem w Księdze Psalmów: „Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech inny obejmie”. Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania».
Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I taką odmówili modlitwę: «Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego sobie wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą». I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu Apostołów.
ŚW. MACIEJA APOSTOŁA – święto
„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem”. Jest wiele miłości czy jedna? Jedna! Boża. Ojca, który z miłości nas stworzył. Syna, który z takiej samej miłości nas odkupił, wybawił od śmierci wiecznej. Jesteśmy zanurzeni w jednej Bożej miłości. Wiernej, hojnej, wiecznej. W niej Jezus powołał i wybrał nas na swoich uczniów. Ona ma być źródłem naszych ludzkich relacji. Ona wiedzie po ścieżkach przykazań, poprzez które potwierdzamy trwanie w niej i wydajemy dobre owoce. Z racji na naszą grzeszną naturę trwanie w Bożej miłości zawsze będzie trudem ofiarnym. Czerpiąc moc z Ofiary Jezusa.