Dziś Bóg każe patrzeć. Nie uciekać, nie zamykać oczu, nie leczyć się samemu — tylko podnieść wzrok na znak, który On sam postawił pośrodku obozu i pośrodku świata. Na pustyni był to wąż z brązu na palu, na Golgocie — Syn Człowieczy na krzyżu. To święto mówi jedno: twoje ocalenie wisi wysoko, żebyś je zobaczył.
Pierwsze czytanie Lb 21, 4b-9
Lud jest w drodze, zmęczony i rozgoryczony, i mówi to, co myśli: lepiej było w niewoli. Bóg nie zaprzecza ich śmiertelnej sytuacji — pokazuje ją. A potem robi coś zaskakującego: nie usuwa węży, lecz każe wystawić na widok obraz tego, co zabija, i uczynić z niego znak życia. Ratunek nie przychodzi przez ucieczkę od rany, ale przez spojrzenie.
- znak/pal (hebr. nes): to nie zwykły słup, lecz sztandar podnoszony wysoko, widoczny z całego obozu — coś, wokół czego się gromadzą. Bóg stawia sztandar, na który patrzy się z każdego miejsca, także z tego, gdzie leżysz ukąszony.
Ewangelia J 3, 13-17
Jezus mówi to nocą, do Nikodema, który przyszedł po ciemku ze swoimi pytaniami. I nie daje mu nauki moralnej, tylko odsłania zamiar Boga: Syn ma być wywyższony, żeby każdy wierzący miał życie. Zdanie „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił” burzy najczęstszy obraz Boga w ludzkiej głowie — Bóg nie przychodzi liczyć win, przychodzi ratować.
- wywyższyć (gr. hypsōthēnai): u Jana to jedno słowo znaczy naraz „podnieść na krzyż” i „wynieść w chwale”. To, co u Mojżesza było palem, tutaj jest tronem.
Co te teksty mówią razem
W obu Bóg leczy przez to, co wydaje się wyrokiem. Wąż — obraz śmierci — staje się miejscem ocalenia; krzyż — narzędzie kaźni — staje się źródłem życia. Człowiek w obu tekstach jest ten sam: ukąszony, szemrzący, niezdolny sam sobie pomóc, a jednak wystarczy mu spojrzeć z wiarą. Psalm dopowiada resztę: „On jednak w swym miłosierdziu odpuszczał im winę i nie zatracał”.
Co z tego wynika dla Ciebie
- Ratunek już wisi: nie musisz go wywalczyć ani wypracować — Bóg dał Syna, zanim Go o to poprosiłeś. Twoje jedyne zadanie to podnieść oczy.
- Nie ukrywaj rany: Izraelici najpierw powiedzieli „zgrzeszyliśmy”. Nazwij Bogu to, co cię kąsa — po to, by na to spojrzał krzyż.
- Przestań się bać wyroku: Chrystus przyszedł zbawić, nie potępić. Stań dziś przed krzyżem choć minutę, w milczeniu, i pozwól, żeby to On patrzył na ciebie.
Modlitwa na dziś: Jezu wywyższony na krzyżu, podnoszę oczy ku Tobie — spójrz na moją ranę i daj mi życie.
ŚWIĘTO PODWYŻSZENIA KRZYŻA ŚWIĘTEGO
„Trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego”. Wywyższyć czyli postawić ponad, aby wszyscy dobrze widzieli. Ale wywyższenie Jezusa to nie tyle kwestia widoczności. To najpierw dojrzenie Jego wielkiej miłości, która zaprowadziła Go na krzyż. Miłości, która silniejsza jest niż największe cierpienie czy śmierć. Przemieniła narzędzie kary w znak zwycięskiej miłości Boga do człowieka. Zadaj sobie pytanie: gdy spoglądam na krzyż widzę tylko cierpienie i w sercu budzi się współczucie? Czy widzę Syna Bożego, który pragnie, aby Jego miłość była w moim życiu na pierwszym miejscu jako źródło mojego odrodzenia?
— Ks. Janusz Lekan