Wprowadzenie do Mszy świętej

Czym jest wprowadzenie i słowo na posłanie?

Wprowadzenie — według OWMR (nr 31, 50) kapłan może «w kilku słowach» wprowadzić wiernych w Mszę danego dnia — po pozdrowieniu, a przed aktem pokutnym. Jego celem nie jest streszczenie czytań ani mini-homilia, lecz pomoc zgromadzeniu w świadomym wejściu w celebrowane misterium. Wprowadzenie powinno być krótkie (5–7 zdań), chrystocentryczne i osadzone w liturgii dnia. Pokazuje przede wszystkim działanie Boga — to On wychodzi pierwszy na spotkanie z człowiekiem — a dopiero potem zaprasza do odpowiedzi wiary.

Słowo na posłanie — OWMR (nr 31, 90) przewiduje, że kapłan może «bardzo krótkimi słowami zakończyć całe święte działanie przed rozesłaniem». Łac. missa pochodzi od missio (posłanie) — Msza kończy się misją w świecie. Słowo na posłanie łączy przeżytą liturgię z codziennością: wskazuje, jak żyć tym, co usłyszeliśmy i przyjęliśmy w Eucharystii.

Poniższe propozycje są przygotowane na podstawie czytań dnia i oferowane w trzech ujęciach: kerygmatycznym (akcentuje Dobrą Nowinę i osobiste spotkanie z Chrystusem), mistagogicznym (wprowadza w głębię sprawowanego misterium) oraz połączonym (łączy oba ujęcia — prostym, bliskim codziennemu życiu wspólnoty).

Przygotowuję wprowadzenie...

Treść AI

Ten tekst przygotowała sztuczna inteligencja na podstawie czytań dnia. Jest pomocą w modlitwie — nie zastępuje nauczania Kościoła.

I czytanie

Iz 50, 4-7

Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.

Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.

Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.

Psalm responsoryjny

Ps 22 (21), 8-9. 17-18a. 19-20. 23-24

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, *
wykrzywiają wargi i potrząsają głowami:
«Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli, *
niech go ocali, jeśli go miłuje».

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Sfora psów mnie opadła, *
otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi, *
policzyć mogę wszystkie moje kości.

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Dzielą między siebie moje szaty *
i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, Panie, nie stój z daleka, *
pomocy moja, śpiesz mi na ratunek.

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

Będę głosił swym braciom Twoje imię *
i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:
«Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie, †
niech sławi Go całe potomstwo Jakuba, *
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela».

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?

II czytanie

Flp 2, 6-11

Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca.

Aklamacja przed Ewangelią

Por. Flp 2, 8-9

Chwała Tobie, Królu wieków

Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.

Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia

Łk 22, 14 – 23, 56

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa

Według Świętego Łukasza

Ostatnia Pascha

Gdy nadeszła pora, Jezus zajął miejsce u stołu i apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: + Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Nie będę już jej spożywać, aż się spełni w królestwie Bożym.

Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, rzekł: + Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże.

Ustanowienie Eucharystii

Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał im, mówiąc: + To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! E. Tak samo i kielich wziął po wieczerzy, mówiąc: + Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.

Zapowiedź zdrady

Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest obok Mnie na stole. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi według tego, jak było postanowione, lecz biada temu człowiekowi, przez którego będzie wydany. E. A oni zaczęli wypytywać jeden drugiego, kto by spośród nich mógł to uczynić.

Spór o pierwszeństwo

Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy. Lecz On rzekł do nich: + Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przybierają miano dobroczyńców. Wy zaś nie tak macie postępować. Lecz największy między wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa. Któż bowiem jest większy? Ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jako ten, kto służy.

Wy wytrwaliście przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz zasiadali na tronach, sądząc dwanaście szczepów Izraela.

Obietnica dana Piotrowi i zapowiedź jego upadku

Szymonie, Szymonie, oto Szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci. E. On zaś rzekł: I. Panie, z Tobą gotów jestem iść nawet do więzienia i na śmierć. E. Lecz Jezus odrzekł: + Powiadam ci, Piotrze, nim zapieje dziś kogut, ty trzy razy wyprzesz się tego, że Mnie znasz.

Czas walki

I rzekł do nich: + Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów? E. Oni odpowiedzieli: T. Niczego. + Lecz teraz – E. mówił dalej – + kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i niechaj kupi miecz! Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dobiega kresu. E. Oni rzekli: T. Panie, tu są dwa miecze. E. Odpowiedział im: + Wystarczy.

Modlitwa i trwoga konania

Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną; towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: + Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. E. A sam oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: + Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! E. Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i pokrzepiał Go. Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: + Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.

Pojmanie Jezusa

Gdy On jeszcze mówił, oto zjawił się tłum. A jeden z Dwunastu, imieniem Judasz, szedł na ich czele i podszedł do Jezusa, aby Go ucałować. Jezus mu rzekł: + Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego? E. Towarzysze Jezusa, widząc, na co się zanosi, zapytali: T. Panie, czy mamy uderzyć mieczem? E. I któryś z nich uderzył sługę najwyższego kapłana, i odciął mu prawe ucho. Lecz Jezus odpowiedział: + Przestańcie, dosyć! E. I dotknąwszy ucha, uzdrowił go. Do arcykapłanów zaś, dowódcy straży świątynnej i starszych, którzy wyszli przeciw Niemu, Jezus rzekł: + Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę? Gdy codziennie bywałem z wami w świątyni, nie podnieśliście rąk na Mnie, lecz to jest wasza godzina i panowanie ciemności.

Zaparcie się Piotra

Schwycili Go więc, poprowadzili i zawiedli do domu najwyższego kapłana. A Piotr szedł z daleka. Gdy rozniecili ogień na środku dziedzińca i zasiedli wkoło, Piotr usiadł także między nimi. A jakaś służąca, zobaczywszy go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: I. I ten był razem z Nim. E. Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: I. Nie znam Go, kobieto. E. Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: I. I ty jesteś jednym z nich. E. Piotr odrzekł: I. Człowieku, nie jestem. E. Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: I. Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem. E. Piotr zaś rzekł: I. Człowieku, nie wiem, co mówisz. E. I natychmiast, gdy on jeszcze mówił, zapiał kogut. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, jak mu powiedział: Dziś, nim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. I wyszedłszy na zewnątrz, gorzko zapłakał.

Jezus wyszydzony

Tymczasem ludzie, którzy pilnowali Jezusa, naigrawali się z Niego i bili Go. Zasłaniali Mu oczy i pytali: T. Prorokuj, kto Cię uderzył. E. Wiele też innych obelg miotali przeciw Niemu.

Przed Sanhedrynem

Skoro dzień nastał, zebrała się starszyzna ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie i kazali przyprowadzić Go przed ich Sanhedryn. Rzekli: T. Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam! E. On im odrzekł: + Jeśli wam powiem, nie uwierzycie Mi, a jeśli was zapytam, nie dacie Mi odpowiedzi. Lecz odtąd Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawej stronie Wszechmocy Bożej. E. Zawołali wszyscy: T. Więc Ty jesteś Synem Bożym? E. Odpowiedział im: + Tak. Ja Nim jestem. E. A oni zawołali: T. Na co nam jeszcze potrzeba świadectwa? Sami przecież słyszeliśmy z ust Jego.

Jezus przed Piłatem

I całe ich zgromadzenie powstało; i poprowadzili Go przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: T. Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla. E. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział mu: + Tak. E. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: I. Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. E. Lecz oni nastawali i mówili: T. Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. E. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Jezus przed Herodem

Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał Go ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem byli z sobą w nieprzyjaźni.

Jezus ponownie przed Piłatem

Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Sanhedrynu oraz lud i rzekł do nich: I. Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod – bo odesłał Go do nas; przecież nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię.

Jezus odrzucony przez swój naród

A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: T. Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza! E. Był on wtrącony do więzienia za jakieś rozruchy powstałe w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: T. Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! E. Zapytał ich po raz trzeci: I. Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię. E. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyki. Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za bunt i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Droga krzyżowa

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem.

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: + Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas! i do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?

Prowadzono też innych dwóch – złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Ukrzyżowanie

Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Jezus zaś mówił: + Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. E. A oni rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy.

Wyszydzenie na krzyżu

Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: T. Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem. E. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: T. Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie.

Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski.

Nawrócony złoczyńca

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: I. Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. E. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: I. Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. E. I dodał: I. Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. E. Jezus mu odpowiedział: + Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju.

Śmierć Jezusa

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: + Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. E. Po tych słowach wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa

Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu, mówiąc: I. Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. E. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, powracały, bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

Złożenie Jezusa do grobu

A był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Pochodził z miasta żydowskiego, Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat zaczynał jaśnieć.

Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek w szabat.

Lectio Divina

Czym jest Lectio Divina?

Lectio Divina (łac. Boże czytanie) to starożytna metoda modlitwy Słowem Bożym, praktykowana od pierwszych wieków Kościoła. Składa się z czterech kroków:

  1. Lectio (Czytanie) — uważne, powolne czytanie tekstu biblijnego
  2. Meditatio (Rozważanie) — zatrzymanie się przy słowach, które poruszają serce
  3. Oratio (Modlitwa) — osobista odpowiedź Bogu na to, co usłyszeliśmy
  4. Contemplatio (Kontemplacja) — trwanie w ciszy przed Bogiem

Potrzebujesz ok. 15–20 minut w ciszy. Znajdź spokojne miejsce, wyłącz telefon i pozwól Bogu mówić przez Jego Słowo.

Bóg chce do Ciebie mówić — dziś, osobiście, z miłością.

Pismo Święte nie jest zwykłą książką. To żywe Słowo Boga, który zna Cię po imieniu i pragnie z Tobą rozmawiać. Lectio Divina to sposób, by otworzyć się na tę rozmowę — nie potrzebujesz wiedzy teologicznej ani szczególnych umiejętności. Wystarczy, że przyjdziesz taki, jaki jesteś, i pozwolisz Bogu działać.

Słowo Boże jest jak pokarm — karmi nie tylko rozum, ale przede wszystkim serce. Nawet jeśli nie rozumiesz wszystkiego, co czytasz, ono i tak w Tobie działa. Tak jak pokarm daje siłę ciału, choć nie analizujesz każdego składnika, tak Słowo Boże umacnia duszę, przemienia myślenie i kształtuje serce — cicho, cierpliwie, w swoim czasie. Nie musisz „poczuć" Boga na każdej modlitwie. Wystarczy, że przychodzisz wiernie i karmisz się Jego Słowem — reszta należy do Niego.

Jak przygotować się do modlitwy

  1. Wybierz najlepszą część swojego dnia. Czas to jeden ze sposobów okazywania miłości. Nie przeznaczaj na spotkanie z Bogiem resztek dnia, gdy jesteś zmęczony i rozkojarzony. Podaruj Mu moment, w którym masz siłę i jasność umysłu — choćby 15–20 minut.
  2. Znajdź ciche miejsce. Wyłącz telefon. Usiądź wygodnie. Bóg mówi w ciszy — pozwól, by cisza stała się przestrzenią spotkania.
  3. Zacznij od znaku krzyża i wezwania Ducha Świętego. Poproś, aby otworzył Twój rozum, poruszył serce i umocnił wolę. Nie musisz szukać specjalnej formuły — mów własnymi słowami lub użyj wezwania poniżej.

Cztery kroki modlitwy

1
Lectio — Czytaj powoli

Przeczytaj tekst uważnie, nie spiesząc się. Przeczytaj go drugi raz. Zatrzymaj się przy słowie lub zdaniu, które Cię poruszyło — nawet jeśli nie wiesz dlaczego. To Bóg zwraca Twoją uwagę.

2
Meditatio — Rozważaj sercem

Wróć do tego fragmentu. Zapytaj: „Panie, co chcesz mi przez to powiedzieć? Co to słowo znaczy dla mojego życia — dziś?" Nie analizuj tekstu rozumem — pozwól, by rezonował w sercu.

3
Oratio — Odpowiedz Bogu

Mów do Boga tym, co zrodziło się w Twoim sercu. Podziękuj, przeproś, poproś — jak w rozmowie z Kimś, kto Cię kocha bezwarunkowo. To nie musi być piękna modlitwa — liczy się szczerość.

4
Contemplatio — Trwaj w ciszy

Przestań mówić. Po prostu bądź. Pozwól Bogu, by Cię kochał w tej chwili. Kontemplacja to nie myślenie o Bogu — to bycie z Nim. Nawet jeśli „nic nie czujesz" — to spotkanie jest realne.

Po modlitwie

  • Zapisz jedno zdanie — co usłyszałeś? Do czego Bóg Cię dziś zaprasza?
  • Podziękuj za czas spotkania i jego owoce — nawet gdy ich jeszcze nie widzisz.
  • W ciągu dnia wracaj myślami do słowa, które Cię poruszyło. Powtarzaj je jak akt strzelisty — krótką modlitwę serca.

„Słowo Boże jest żywe i skuteczne" (Hbr 4,12). Nie chodzi o to, byś zrozumiał wszystko. Chodzi o to, byś pozwolił się spotkać Temu, który pierwszy wychodzi Ci na spotkanie — z miłością, która nigdy się nie cofa.

Wezwanie Ducha Świętego

Duchu Święty, otwórz moje serce na Słowo Boże.
Pomóż mi usłyszeć to, co Bóg chce mi dziś powiedzieć.
Prowadź moje myśli, rozpal moją modlitwę
i daj mi odwagę, by żyć tym, co usłyszę. Amen.

Przygotowuję medytację...

Treść AI

Ten tekst przygotowała sztuczna inteligencja na podstawie czytań dnia. Jest pomocą w modlitwie — nie zastępuje nauczania Kościoła.

Modlitwa wiernych

Czym jest Modlitwa wiernych?

Modlitwa wiernych (łac. Oratio universalis) to modlitwa powszechna, w której zgromadzenie wiernych zanosi do Boga prośby za potrzeby Kościoła i świata.

Według Ogólnego Wprowadzenia do Mszału Rzymskiego (nr 69-71) intencje obejmują kolejno:

  1. Potrzeby Kościoła
  2. Sprawy publiczne i rządzących
  3. Cierpiących i potrzebujących
  4. Wspólnotę lokalną

Poniższa propozycja jest przygotowana na podstawie czytań dnia i kontekstu liturgicznego z podejściem kerygmatycznym.

Przygotowuję modlitwę wiernych...

Treść AI

Ten tekst przygotowała sztuczna inteligencja na podstawie czytań dnia. Jest pomocą w modlitwie — nie zastępuje nauczania Kościoła.

Patron dnia

Wczytuję informacje o patronie...

Treść AI

Ten tekst przygotowała sztuczna inteligencja. Jest pomocą w modlitwie — nie zastępuje nauczania Kościoła.